Helikon-Tex Wolfhound

In PL, Recenzja by Jawor | Leave a Comment

Helikon-Tex Wolfhound to lekki sweter puchowy z syntetyczną ociepliną przeznaczony do wykorzystania jako samodzielna kurtka lub dodatkowy ocieplacz. Jednocześnie, jest to kolejny – po m.in. bardzo udanych OTP – z kroków postawionych przez firmę Helikon na drodze do zapełnienia własnej linii produktów turystyczno-outdoorowych o „taktycznym” zacięciu – Helikon Outback.

Konstrukcja

Krój

Krój kurtki Helikon-Tex Wolfhound jest dość specyficzny – w miarę dopasowany w klatce, jednak z dużymi luzami na brzuchu. W przypadku szczuplejszych użytkowników nadmiar materiału lekko psuje estetykę kurtki, jednak nie przeszkadza to w komfortowym wykorzystaniu Wolfhounda do obydwu ról – a to najważniejsze. Tył kurtki został dodatkowo przedłużony, dzięki czemu Helikon Wolfhound jeszcze lepiej chroni plecy przed przewiewaniem, a zestaw ściągaczy umożliwia dodatkowe dopasowanie kurtki do sylwetki.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Kołnierz

Kołnierz Wolfhounda jest bardzo niski. O ile nie jest to problem przy korzystaniu z niego w charakterze ocieplacza, to przy noszeniu go samodzielnie warto zaopatrzyć się w dodatkową szalokominiarkę/arafatkę. Wewnętrzna strona kołnierza została obszyta warstwą cienkiego polaru.

Helikon-Tex Wolfhound zapinany jest zamkiem błyskawicznym YKK wyposażonym od wewnątrz w niewielką listwę zapobiegającą utracie ciepła i przewiewaniu.

Materiał

Głównym materiałem kurtki Helikon-Tex Wolfhound jest nylon o splocie wyglądającym na wariację micro rip-stopu. Co istotne, Helikon-Tex Wolfhound jest bardzo lekki (kurtka waży jedynie 490g) oraz wystarczająco wytrzymały by wytrzymać użytkowanie – jest jednak na tyle cienki, że nadmierne przedzieranie się przez krzaki lub ocieranie o skały grozi uszkodzeniami. Jeśli chodzi o estetykę, to bardzo widać na nim wgniecenia powstające w miarę korzystania z kurtki (a zwłaszcza kompresji), materiał ma też tendencję do lekkiego szeleszczenia (praktycznie niezauważalnego).

Charakterystyka materiału sprawia, że zapewnia on ochronę przed wiatrem przy zachowaniu dobrej oddychalności oraz niewielki stopień ochrony przed deszczem (podczas lekkiego opadu krople będą się perlić na powierzchni i spływać, przy większym zaczynają wsiąkać).

Wywietrzniki

Aby dodatkowo poprawić oddychalność konstrukcji, pod pachami znalazły się panele z elastycznego materiału pełniące rolę wywietrzników. Co istotne, tkanina nie jest tak wiatroszczelna jak reszta konstrukcji – odpowiednio silny podmuch mógłby się przez nią przebić. Nie mniej jednak, nie miałem sytuacji w której odczułbym przewiewanie, ale zdarzyło mi się kilkukrotnie docenić dodatkową wentylację.

Ocieplina Climashield

Sercem kurtki jest jednak znajdująca się poniżej materiału ocieplina Climashield Apex. Jest to techniczne wypełnienie syntetyczne o bardzo dobrych właściwościach izolacyjnych (Clo 0.82 – więcej niż Primaloft Silver, ale wciąż mniej niż Gold; więcej o izolacji znajdziecie TUTAJ), które dodatkowo wykazuje właściwości hydrofobowe, zachowuje większość właściwości izolujących nawet po namoczeniu oraz łatwo poddaje się kompresji – do Wolfhounda dołączono dodatkowy worek pozwalający na zmniejszenie rozmiarów przenoszonej kurtki.

Mankiety

Zakończenia mankietów wykonano z tego samego materiału co wywietrzniki, jednak z racji złożenia na pół (podwójna warstwa) jest on mniej elastyczny, co potrafi być problematyczne przy ściąganiu kurtki lub podczas prób sprawdzenia godziny (ale też bez przesady).

Kieszenie

Helikon-Tex Wolfhound posiada łącznie 4 kieszenie zamykane na zamki żyłkowe YKK:

  • Dwie na wysokości brzucha, z jedną stroną pokrytą miękkim polarem
  • Jedną na wysokości klatki piersiowej, o wejściu naszytym po skosie, dzięki czemu otwieranie jest znacznie ułatwione
  • Jedną wewnętrzną, również na wysokości klatki

Rzep

Na lewym ramieniu kurtki Helikon-Tex Wolfhound znalazł się także prostokąt z miękkiego rzepa pozwalający na mocowanie naszywek.

Helikon-Tex Wolfhound – wrażenia (nasza opinia)

Podczas ostatniego sezonu jesienno-zimowego miałem okazję korzystać z kurtki Helikon-Tex Wolfhound zarówno w charakterze kurtki jak i ocieplacza, i w obu tych rolach spisywał się bardzo dobrze. Co istotne, ilość użytej ociepliny (67g/m2 ) sprawia, że nie jest to kurtka zimowa – przedział temperatur odpowiednich do noszenia Helionowego Wolfhounda jako samodzielnej kurtki określiłbym na +10 – 0ºC (zależnie od natężenia wysiłku). Niżej też da się zejść, jednak wymaga to odpowiednio grubszych warstw – wygodniej będzie jednak skorzystać z kurtki zimowej, lub narzucić na siebie dodatkowy softshell / hardshell.

Jakość wykonania stoi na bardzo dobrym poziomie, nic się nie pruje, a jedyne do czego mogę się przyczepić to kilka wystających nitek. Climashield APEX również spisuje się znakomicie, jednak zastosowanie markowej, technicznej, ociepliny syntetycznej przekłada się oczywiście na wzrost kosztów – Helikon-Tex Wolfhound kosztuje obecnie ~399 zł. Sporo, jednak i tak taniej niż oparte na Climashieldzie produkty firm turystycznych.

Jedyna rzecz, która w moim odczuciu wymagałaby poprawki to zbyt niski kołnierz, który utrudnia korzystanie z Helikon-Tex Wolfhounda jako samodzielnej kurtki i zmusza do ciągłego posiadania pod ręką dodatkowego nakrycia szyi. Zdaję sobie sprawę z tego, że podniesienie go mogłoby ograniczyć możliwości zakładania kurtki Helikon Wolfhound na zestaw grubszych warstw, jednakże wolałbym takie ograniczenie niż ryzyko przewiania gardła.

Inną ciekawą opcją mogłoby być wypuszczenie przez Helikon-Tex „bratniego” modelu, który poza odpowiednio wysokim kołnierzem posiadałby również kaptur, który w Wolfhoundzie kolidowałby z funkcjonalnością w roli ocieplacza.

Podsumowanie

Helikon-Tex Wolfhound to całkiem udany model, który nada się zarówno jako samodzielna kurtka w sezonie wiosenno-jesiennym (oraz ciepłej zimy), jak i jako ocieplacz w temperaturach poniżej 0ºC. Dzięki niskiej wadze, bardzo dobrej ocieplinie oraz ogólnej wygodzie Helikon Wolfhound jest w stanie obronić się mimo zbyt niskiego kołnierza.

Na koniec pozostaje jeszcze kwestia ceny. 399 zł to dużo, zwłaszcza w porównaniu z polarami, które sprawdzają się w podobnym zakresie temperatur. Nie mniej jednak, Helikon-Tex Wolfhound góruje nad nimi wagą i możliwościami kompresji (w tym wpasowania pod warstwę zewnętrzną), co może spokojnie wystarczyć by uzasadnić różnicę w cenie. Dodatkowo, pozwala to również wykorzystanie Helikonowego Wolfhounda w roli awaryjnego ocieplacza, który ląduje w plecaku jako sprzęt „na wszelki wypadek” – co w przypadku grubszych polarów jest raczej niemożliwe..

Zalety:

+ Climashield APEX!

+ Lekki

+ Pakowna

+ Odpowiednia cena

Wady:

– Nie chroni szyi

– Dużo luźnego materiału na brzuchu

 

Za udostępnienie kurtki Helikon-Tex Wolfhound dziękujemy sklepowi Predathor!

~Jawor

Related Post

About the Author

Jawor

Po górach łażę od kiedy zacząłem chodzić. O goretexach, neoshellu i innym sprzęcie mógłbym, rozmawiać godzinami. Chodzę po jaskiniach, jestem instruktorem harcerskim, wciąż szukam idealnego plecaka i kieruję Gear Insiderowym przedsięwzięciem.

Last updated on

Dodaj komentarz