Leatherman Skeletool CX

In PL, Recenzja by Wojtek | Leave a Comment

Typowy multitool kojarzy się przede wszystkim ze sporym rozmiarem i ogromną ilością funkcji. Leatherman Skeletool CX wydaje się być dokładnym zaprzeczeniem tej tezy – jest niewielki, lekki i wyposażony w zaledwie kilka narzędzi. Czy może w takim razie konkurować o miejsce w kieszeni?

Konstrukcja

Ramiona

Okładziny multitoola Leatherman Skeletool CX zostały pokryte czarną powłoką DLC (Diamond Like Coating) – po prawie rocznym użytkowaniu nie nosi ona istotnych śladów zużycia/uszkodzeń (poza otarciami na listku blokady). Dodatkowo, na jednym z ramion znalazła się również wkładka z włókna węglowego, która pełni funkcję usztywniająco-estetyczną, oraz zapewnia miejsce do przechowywania jednego z dołączonych bitów.

Otwieranie i zamykanie multitoola Leatherman Skeletool CX jest wspomagane przez dodatkowy mechanizm, dzięki któremu całość chodzi z przyjemnym „klikiem”, a szanse na przypadkowe otwarcie/ zamknięcie spadają do zera.

Narzędzia

Leatherman Skeletool CX posiada minimalistyczny zestaw narzędzi:

Ostrze o profilu plain (w starszych egzemplarzach combo, teraz stosowane w zwykłej wersji Skeletoola) wykonane ze stali nierdzewnej 154CM – lepiej trzymającej ostrość, ale jednocześnie bardziej podatnej na korozję niż „zwykłe nierdzewki”. Otwieranie ostrza jest możliwe dzięki położonemu na głowni otworowi pod kciuk.

Przypadkowemu złożeniu ostrza Leathermana Skeletool CX zapobiega oznaczona niewielką kłódką blokada liner-lock. O ile sama blokada trzyma pewnie, to podczas pracy trzeba na nią uważać – tool jest wyprofilowany w sposób, który sprawia, że podczas chwytu palec wskazujący znajduje się dokładnie na listku. Wystarczy mocniej ścisnąć dłoń by poluzować blokadę w sposób wystarczający do złożenia ostrza pod naporem (uderzenie w grzbiet, przyciskanie grzbietu kciukiem mające poprawić pewność chwytu, etc.).

Dość krótkie kombinerki zostały dodatkowo wyposażone w przecinaki do drutu – zarówno cienkiego, jak i trochę grubszego. Jednak nie da się ukryć, że w związku z rozmiarem oraz specyfiką konstrukcji nie są one przeznaczone do ciężkich prac czy też cięcia drutu kolczastego. Warto też wspomnieć o pewnym drobiazgu, który niestety może przeszkadzać w obsłudze kombinerek w multitoolu Leatherman Skeletool CX – przy maksymalnym zaciśnięciu szczęk (np. po udanym przecięciu kawałka drutu) występuje nieznaczne „zablokowanie” pracy wywołane tarciem o siebie ostrzy przecinaka. Nie jest to bardzo istotny problem, ale potrafi być uciążliwy przy dłuższym korzystaniu z kombinerek.

Kolejną z funkcjonalności Leathermana Skeletool CX jest gniazdo na bity położone na końcu jednego z ramion. W zestawie znalazł się rozsądny zestaw końcówek – dwustronny philips (krzyżak) oraz dwustronny śrubokręt płaski. Niewielka blokada skutecznie chroni zamontowany bit przed przypadkowym wypięciem i zgubieniem, natomiast nieużywana końcówka spoczywa bezpiecznie w umieszczonej na drugim ramieniu kieszonce położonej w listwie z włókna węglowego.

Ostatnim z narzędzi, które można jednocześnie zaliczyć do sposobów przenoszenia jest karabinek pełniący również funkcję otwieracza do kapsli i nadający multitoolowi wygląd charakterystyczny dla linii Skeletool. W tym miejscu warto wspomnieć o tym, że dzięki dość wciętemu profilowi jest niewielkie ryzyko przypadkowego wypięcia toola z cienkich karabinków/kółek na klucze/S binerów – inaczej niż ma to miejsce w przypadku mniejszych Leathermanów Style PS/CS.

Alternatywnie, Leatherman Skeletool CX może być przenoszony na krawędzi spodni przy użyciu dołączonego klipsa. Nie jest on może najtwardszy, jednak trzyma wystarczająco pewnie by Skeletool CX nie wypadł z kieszeni podczas prawie rocznego okresu testów.

Leatherman Skeletool CX – wrażenia (nasza opinia)

Moją pierwszą myślą po otworzeniu pudełka było zdziwienie wielkością Skeletoola. Nie wiem jakich rozmiarów spodziewałem się po ważącym 142g Leathermanie z kategorii „pocket tool”, jednak różnica w porównaniu z takimi modelami jak Wingman, Signal czy Charge AL była uderzająca. Nie jest to oczywiście kategoria wagowa LM Style’i czy LM Squirtów, jednak rozmiar sprawia, że Leatherman Skeletool CX to przede wszystkim narzędzie kieszonkowe przeznaczone do lżejszych zadań.

Tuż po wyjęciu z pudełka, a dokładniej przy pierwszej próbie otwarcia toola, pojawiły się problemy – ramiona kombinerek chodziły z dużym oporem i wyraźnie słyszalnym chrzęstem, a wspomaganie ich pracy zupełnie nie działało. Zastanawiając się czy nie trafił do nas wadliwy egzemplarz od razu skontaktowałem się z przedstawicielem militaria.pl, sklepu zajmującego się dystrybucją i serwisem Leathermanów w Polsce. Po krótkiej rozmowie telefonicznej poinformowano mnie, że takie zachowanie jest normalne dla serii Leatherman Skeletool, i powinienem poużywać toola aby rozruszać elementy. Problem tylko w tym, jak rozruszać coś co nie działa i nie zachęca do używania? Po tygodniu prób „rozruchu” – zgrzytów i walki z opornym mechanizmem – postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Leatherman Skeletool CX został dokładnie przesmarowany, śruby ramion lekko poluzowane, a następnie poddane całemu wieczorowi otwierania i zamykania – od tamtej pory multitool działa wzorowo.

Po tym jak Leatherman Skeletool CX zaczął nadawać się do użytku okazał się świetnym towarzyszem codziennych aktywności. Jego niewielkie rozmiary i niska waga sprawiają, że może być wygodnie przenoszony w kieszeni spodni (na klipsie), a minimalistyczny zestaw narzędzi zawiera te najczęściej przydające się w miejskiej dżungli. Podczas codziennego użytkowania należy jednak uważać, by nie zapomnieć się i nie próbować włożyć ręki do kieszeni ze Skeletoolem CX – zakończenie grzbietu ostrza nie zostało niestety wygładzone i kończy się dość ostrą krawędzią, która potrafi boleśnie zahaczyć o dłoń.

Nie licząc początkowych problemów i niewygładzonej krawędzi, jakość wykonania stoi na wysokim poziomie i nic nie zapowiada by tool miał się zepsuć (o ile będzie używany odpowiedzialnie). Gdyby jednak udało się go uszkodzić, zawsze pozostaje legendarna, 25-letnia, gwarancja firmy Leatherman.

Podsumowanie

Minimalistyczny, ale rozsądny zestaw narzędzi, bardzo dobre wykonanie, świetna estetyka; wszystko to sprawia, że Leatherman Skeletool CX jest idealnym „pocket toolem” – EDC-owym multitoolem do mniej wymagających zastosowań. Niestety, cena (~400 zł), która jest bardzo wysoka w stosunku do oferowanych przez Skeletoola funkcji i możliwości (zwłaszcza na tle innych multitooli, zarówno LM jak i konkurencji) sprawia, że Leatherman Skeletool CX nie powinien być traktowany jako narzędzie w pełnym znaczeniu tego słowa, ale raczej jako gadżet. Bardzo fajny, świetnie wykonany i wygodny w użyciu gadżet, który daje poczucie używania sprzętu z górnej półki.

 Zalety:

+ Materiały

+ Jakość wykonania

+ Wszechstronność

+ Wygląd

+ Gwarancja

Wady:

Po wyjęciu z pudełka tool nie jest gotowy do użycia!!

– Cena

 

 

Za udostępnienie multitoola Leatherman Skeletool CX dziękujemy sklepowi militaria.pl, dystrybutorowi marki Leatherman w Polsce!

~Jawor

Related Post

About the Author

Wojtek

Last updated on

Dodaj komentarz