Nerka Helikon-Tex Possum

In PL, Recenzja by Wojtek | Leave a Comment

Mimo świetnej użyteczności większość nerek taktycznych boryka się z problemem zdecydowanie „militarnego” wyglądu, który w oczach większości osób dyskwalifikuje je w warunkach miejskich. Z pomocą przychodzi nerka Helikon-Tex Possum oferująca taktyczną funkcjonalność w dość „cywilizowanej” formie.

Budowa

Helikon-Tex Possum ma lekko wygięty, typowo „nerkowy”, kształt. Materiał z jakiego został uszyty to Cordura® 500D – szkoda tylko, że nie została pokryta dodatkową warstwą typu DWR, przez co woda wsiąka w nią praktycznie od razu.

Zamki

Nerka Helikon-Tex Possum została zaopatrzona w odwrócone zamki YKK, do których zamocowano paracordowe uchwyty ułatwiające ich płynne otwieranie i zamykanie.

Front

Z przodu znajdziemy panel z miękką stroną rzepa, który pozwala na zamocowanie naszywek i oznaczeń do nerki. Tuż nad nim znajduje się płaska, ale zaskakująco pojemna kieszeń, zapinana na zamek. Przechowuję w niej moją podręczną apteczkę, dlatego też wymieniłem szary uchwyt z Paracordu na czerwony – pozwalający na łatwiejsze zidentyfikowanie odpowiedniej kieszeni.


Tył

Z tyłu Possuma została naszyta kieszeń, która jednak nie jest tak pojemna jak ta z przodu. Umożliwia ona przenoszenie płaskich przedmiotów lub tych, które zwyczajnie mają być niewidoczne przy każdorazowym sięganiu do nerki.


Wnętrze

W środku nerki Helikon-Tex Possum znajdziemy organizer składający się z dużej przegródki, dwóch mniejszych i pięciu gumowych komórek. Daje nam to dość duży zakres możliwości poukładania wyposażenia. Warto też wspomnieć, że tuż nad organizerem producent umieścił przykrótką pętelkę, która umożliwia przypięcie kluczy lub innego sprzętu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Na drugiej ściance została umiejscowiona mała siatkowa kieszeń z zamkiem, która ze względu na dość płaską konstrukcję nie pomieści zbyt wielu rzeczy.

System nośny

Przenoszenie nerki Helikon-Tex Possum możliwe jest dzięki 25mm taśmie mocowanej przy użyciu klamry naprawczej i specjalnego „haka”, dzięki czemu nieużyta taśma może zostać łatwo zdemontowana. Regulacja długości jest możliwa dzięki plastikowej „drabince” do której przyszyty został nadmiar taśmy. Niewątpliwym plusem tego rozwiązania jest bezproblemowe dopasowywanie długości taśmy nawet podczas przenoszenia nerki, wadą tego rozwiązania jest jednak to, że mimo wszystko ogranicza zakres możliwej regulacji. Taśma nośna Helikon-Tex Possum jest połączona z nerką w formie „skrzydełek”, które podobnie jak w nerce Survivlatech mod.02 mogą zostać schowane gdy używamy nerki jako kieszeni. Poza poprawieniem stabilności przenoszonej nerki, „skrzydełka” posiadają również po dwie komórki MOLLE, co sprawia, że umożliwiają przypięcie dodatkowego ekwipunku lub kieszeni.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Helikon-Tex Possum – wrażenia (nasza opinia)

Moje pierwsze wrażenie po rozpakowaniu Helikon-Tex Possum było zdecydowanie pozytywne: ładnie wykończone krawędzie, lamówki w odpowiednich miejscach i brak odstających nitek. Pierwsze wrażenie jest ważne, ale nie najważniejsze, tak więc zaraz po oględzinach przepakowałem cały swój ekwipunek do nerki.

Apteczka, latarka, multitool, klucze , portfel, zapalniczka, słuchawki – wszystko zdawało się mieć swoje miejsce i tak też było. Przez czas używania Helikon-Tex Possuma udało mi się wypracować schemat układania rzeczy tak, że za każdym razem sięgając do nerki wiedziałem co i gdzie jest.

Tak jak już wspomniałem przednia kieszeń oznaczona czerwonym Paracordem posłużyła mi jako miejsce na podstawową apteczkę do której traifły: opatrunek wojskowy, rękawiczki, maseczka do RKO i kilka plastrów. To, co mnie pozytywnie zaskoczyło to dobra dostępność do zawartości tej kieszeni osiągnięta poprzez połączenie odpowiedniego rozmiaru i płynnie chodzącego zamka YKK.

Główna kieszeń otwiera się na tyle szeroko, że wyjęcie z niej czegokolwiek nie przysparza problemu, a jednocześnie nie musimy się martwić o to, że któryś z elementów naszego ekwipunku wypadnie na ziemię. Siatkowa kieszonka okazała się być dla mnie idealnym miejscem na schowanie w niej choćby słuchawek do telefonu, tak by uniknęły one kontaktu z ostrymi krawędziami innych przedmiotów. W organizerze na drugiej ścianie nerki pomieściłem resztę rzeczy:

  •  w dużej płaskiej kieszeni najbliżej ciała, portfel lub czasami notes Rite in the Rain
  •  w dwóch mniejszych przegródkach chusteczki do nosa, a w drugiej Powerbank
  •  w elastycznych komórkach znalazły się multitool, latarka, zapalniczka owinięta DuctTapem i coś do pisania

Ukryta kieszeń najbliżej ciała nie przydawała mi się na co dzień, jednak gdy latem pojechałem na Ukrainę okazała się idealnym miejscem na schowanie w niej paszportu wraz z małym zapasem gotówki.

System nośny jest prosty – nie ma w nim zbędnych bajerów, jednak mimo to działa świetnie. Obecność skrzydełek sprawia, że nerka stabilnie trzyma się na pasie i nie podskakuje podczas chodzenia. Regulacja obwodu taśmy działa tak jak należy – nie ma potrzeby zdejmowania nerki, żeby lekko coś dociągnąć lub poluzować.

Niestety, pewnym problemem jest niewystarczający zakres regulacji, który po prostu nie jest dopasowany do szczupłych osób. Nadmiar taśmy nośnej, który w związku z zaszyciem końcówki nie może zostać bardziej wyregulowany sprawia, że przy mniejszej ilości odzieży Helikon-Tex Possum najzwyczajniej lata na boki.

Podsumowanie

Tym, co jak dla mnie stanowi główne zalety nerki Helikon-Tex Possum są odpowiednie rozmiary, zdecydowanie lowprofile’owa konstrukcja zapewniająca w miarę cywilny wygląd. Te cechy sprawiły, że z Possuma bardzo wygodnie korzystało mi się w mieście, a w połączeniu z przemyślanym organizerem sprawiało, że nerka Helikonu równie dobrze sprawdzała się na wielu wypadach. Tym co warto byłoby poprawić jest taśma nośna – przyszycie jej zakończenia do plastikowej „drabinki” oczywiście ułatwia regulację długości, jednak jednocześnie sprawia, że nerka nie jest aż tak przyjazna dla szczuplejszych użytkowników. Mimo to, w tej cenie jest to i tak pozycja zdecydowanie warta uwagi.

Za udostępnienie nerki Helikon-Tex Possum dziękujemy sklepowi e-militaria.pl

~Wojtek

Related Post

About the Author

Wojtek

Last updated on

Dodaj komentarz