Olight M2T Warrior- Recenzja

In PL, Recenzja by JLeave a Comment

Są takie sytuacje w których nawet najbardziej wszechstronne latarki nie sprawdzają się ze względu na zbyt słabą i zbyt mało skoncentrowaną ilość światła. W takich okolicznościach sprawdzi się za to taki thrower jak Olight M2T Warrior.

Tubus latarki został wykonany z anodyzowanego aluminium. Zewnętrzna, czarna powłoka jest dość trwała, jednak nie ma cudów – pojawiło się na niej kilka odprysków wynikłych z upadków latarki na twarde powierzchnie (producent zapewnia odporność na upadki z wysokości 1.5m, i z tym Olight M2T Warrior radzi sobie bez problemów). Latarka ma klasę wodoszczelności na poziomie IP-X8, co w tym wypadku odpowiada krótkiemu zanurzeniu na głębokość sięgającą 2m.

Na powierzchni Olighta M2T Warrior producent umieścił żłobienia zwiększające pewność chwytu w trudniejszych warunkach.

Za właściwości świetlne Olighta M2T Warrior odpowiada dioda CREE XHP35 o zimnym świetle i maksymalnej mocy 1200 lumenów. Za diodą producent umieścił reflektor typu orange peel, który w praktyce przekłada się na łagodne przejście z centralnego punktu padającego snopu na boki.

Dostępne tryby to:

– 1200 lumenów (3 min, potem 600lm przez 130 min)

– 600 lumenów (2 godzin i 20 minut)

– 250 lumenów (6 godzin i 15 minut)

– 60 lumenów (20 godzin)

– 15 lumenów (70 godzin)

– 1 lumen (50 dni)

Włączenie latarki Olight M2T możliwe jest na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest gumowy włącznik położony z boku latarki. Pojedyncze kliknięcie uruchomi ostatnio używany tryb, podwójne turbo, a potrójne stroboskop. Przełączanie pomiędzy trybami następuje poprzez przytrzymanie włącznika gdy latarka jest włączona. Naciśnięcie i przytrzymanie włącznika zablokuje latarkę zabezpieczając przed przypadkowym włączeniem.

Wewnątrz włącznika producent umieścił również niewielką czerwoną diodę informującą o niskim poziomie baterii lub o włączonej blokadzie.

Drugi włącznik wykonany z teksturowanej gumy znajduje się w zakrętce Olighta M2T. Jest on duży, praktycznie bezdźwięczny w obsłudze i bardzo wygodnie mieści się pod kciukiem. Lekkie wciśnięcie włącznika skutkuje włączeniem trybu turbo, który jednak zgaśnie gdy przestaniemy naciskać przycisk. Wciśnięcie przycisku do końca włączy tryb turbo (Olight M2T pozostanie włączony w tym trybie) lub wyłączy latarkę. Naciśnięcie do końca i przytrzymanie przycisku uruchomi tryb stroboskopu. Niestety, użycie tylnego włącznika nie pozwala na zmianę trybów lub zwolnienie blokady.

W zakrętce producent umieścił także niewielkie oczko na smycz oraz gęste teksturowanie, które sprawia, że otwarcie latarki jest bezproblemowe.

Olight M2T Warrior jest zasilany pojedynczym ogniwem 18650 lub dwoma bateriami CR123, które producent dołączył w zestawie wraz z niewielkim plastikowym zasobnikiem.

Przenoszenie Olighta M2T Warrior ułatwia dołączony w zestawie dwustronny klips w kolorze czarnym.

Wrażenia (nasza opinia)

Olight M2T to dobrze wykonany i całkiem przemyślany model, który sprawdza się w użyciu. Dobrze dobrane tryby sprawiają, że latarka jest użyteczna się w różnorodnych zastosowaniach i warunkach. 1200 lumenów to nie jest jakaś ogromna ilość, ale z drugiej strony tyle światła w formie w miarę skupionej wiązki wystarcza by mocniej przyświecić na coś (lub na kogoś).

Tym czego brakuje Olightowi M2T jest dołączenie w zestawie akumulatora 18650, który dzięki możliwości doładowywania byłby bardziej praktyczny niż dwie baterie CR123. Fajnie byłoby również, gdyby producent umieścił na latarce odpowiednio zabezpieczony port microUSB / USB C pozwalający na ładowanie zwykłą ładowarką. Z drugiej strony, nie jest to jakaś ogromna wada, a pozwala na obniżenie ceny latarki, która będąc obecnie na poziomie 200zł jest zdecydowanie odpowiednia.

Podsumowanie

Olight M2T jest dość wszechstronną latarką, chociaż ze względu na spore rozmiary raczej nie widziałbym przenoszenia go na co dzień w kieszeni spodni. Dobrze wykonany i z ilością światła pozwalającą na mocniejsze przyświecenie w razie potrzeby, sprawdzi się jako niezły thrower.

Za udostępnienie latarki Olight M2T Warrior do testów dziękujemy sklepowi militaria.pl, polskiemu dystrybutorowi latarek Olight!

About the Author

J

Leave a Reply